Noc

TitleNoc
ArtistAzP (POL)
Album
Release Date(not set)
Description?
Lyrics[I]
Cyferblat zegara pokazuje godziny naprawdę słuszne
Tak bardzo chciałbym wtedy spać lecz wiem że nie usnę
Melodią samotności jest cisza grobowa
Wokół brak żywej duszy gdy przychodzi kreślić te słowa
Noc w noc koszmar zaczyna się od nowa
Ile razy ta tortura będzie się powtarzać
Kto jej nie zna, nie wie jak to duszę wyjaławia

[II]
Smoliście czarną nocą kiedy nie daje zasnąć sumienie
Za dnia najzwyklejsze rzeczy zyskują nowe znaczenie
Co dojrzę kątem oka chcę żeby było przywidzeniem
Na spowitej mrokiem ścianie tańczą złowrogie cienie
Wcale ich nie zapraszałem, ale jak co nocy przyszły
Znam ja dobrze tych tancerzy: to moje złe myśli
Pragnę je wygnać precz, jakoś umysł oczyścić
Potrafią być jak zmora, demon sennego bezdechu
Roztańczony korowód popełnionych za dnia grzechów
Uszy ledwie znoszą echa diabelskiego śmiechu
Tak obraca się w niwecz każdy powód do uśmiechu
Nocny rozrachunek z dnia pełnego małych błędów
Każda z takich nocy spycha głębiej w czeluści obłędu
Nawet nie wiem, kiedy radość ode mnie uciekła
Każda z takich nocy to za życia przedsionek piekła
[III]
Ach, jaką byłoby rozkoszą kiedyś porządnie się wyspać
Dzisiaj to marzenie, a jeszcze wczoraj rzecz oczywista
Ciesz się z tego co masz: takich sentencji długa lista
Żebyś to zrozumiał, serio trzeba aby i Twa bańka prysła?
Nikt ci tutaj nie doradzi, brak gotowej odpowiedzi
Bo nikt nie wie lepiej od ciebie co ci w głowie siedzi
Ważne żebyś sam to wiedział, szczerze jak na spowiedziYou might also like